Ads 468x60px

środa, 7 czerwca 2017

Smartphone...




Niedzielny fotograf, takie, a może jeszcze gorsze mniemanie mieli ludzie wyposażeni w lustrzanki o telefonomaniakach. Na początku na samym począteczku telefony komórkowe miały dwie zalety, były nieokablowane czyli w sumie przenośne, a co najważniejsze można było nimi zabić… znaczy się można było z nich dzwonić praktycznie z dowolnego miejsca na świecie. W tamtych czasach nikt by nie przypuszczał, że ktoś będzie nagrywał w 4K transmisje z Islandii, robił zdjęcia 20Mpx z Mount Everest-u, czy selfie z iglicy Burdż Chalifa.
Znalezione obrazy dla zapytania burdż chalifa selfie
















W ostatnim przypadku wtedy było ciężko sobie wyobrazić ogólnie budynek ponad 700m, a co dopiero zdjęcie z telefonu zrobione na szczycie owego kolosa. Aparaty zmieniały się, matryce o rozdzielczości VGA po przez 1,3Mpx 3,2Mpx i tak dalej. Następną rewolucją już stricte fotograficzną w telefonach była kamera przednia. Z cyklu gimby nie znają przypomnę do czego na początku służyła… W zamyśle służyła do rozmów, a dokładniej do wideo rozmów tak przynajmniej głosiły plotki, bo sam nie wykonałem ani jednej wideo rozmowy za pośrednictwem tamtych telefonów. Z czasem ktoś genialny wpadł na pomysł (głowy nie dam, ale stawiam na Nokię) aplikacji-lusterka, które sensownie wykorzystywało przednią kamerę do odbijania obrazu na wyświetlaczu, oczywiście mówimy tu o czasach gdzie kamery przednie były kiepskie do selfie… i kilka porażek później pokazały się telefony z kamerami na tyle mocnymi że zadowalały każdego zwolennika Instagrama.





Historia z grubsza ogarnięta, a teraz moi drodzy meritum, kilka rad do fotografii telefonem co jakiś czas będę robił po kilka rad nie wiem, czy jest sens dawać do tego osobny artykuł i go aktualizować? Uważam że nie…




Zacznijmy od lampy błyskowej (co by tu powiedzieć) NIE!!! Znaczy się nie używajcie lampy błyskowej, ponieważ łatwo prześwietlić zdjęcie np. makro, czy ujęcia z lustrami. Już nawet nie mówiąc o prześwietleniach zdjęcia wydają się strasznie płaskie i mało atrakcyjne. Tak wiem większość z was powie „ ale flash usuwa szumy itp.” Nie, nie usuwa, redukuje, jak poświecicie czymś innym to też zredukuje, a światło niepadające prosto znad obiektywu nada fajną fakturę materiałom czy skórze.
Kiedy można używać lampy? W dzień to mało logiczne, ale wtedy gdy światło jest na tyle silne by lampa błyskowa nie dominowała nad światłem rozproszonym. W takiej sytuacji światło z lampy błyskowej dodaje delikatne cienie lecz nie dominuje, sprawdźcie sami. Do robienia zdjęć papierologii, zeszytom itp. To chyba najlepszy pomysł na użycie flash-a.
Utrzymanie scenerii w harmonii jest też ważne, ponieważ robiąc zdjęcie np. krajobrazowe, na którym jest więcej nieba niż owego krajobrazu, odbiorca ma wrażenie pustki i wybrakowania. W odwrotnym przypadku gdy niebo jest prawie niewidoczne, zdjęcie może być niezrozumiałe, odbiorca niekoniecznie będzie wiedział, co przedstawia zdjęcie, troszkę jak kadr z nieznanego filmu kto oglądał wcześniej ten film nie będzie miał problemu ze zrozumieniem  o co chodzi z danym kadrem, lecz osoba nie znająca owego filmu będzie widziała tylko to co jest zilustrowane w danym wycinku. Tu przechodzimy do następnej rady, zdjęcia bardzo dobre będą przekazywały coś więcej niż obraz widziany gołym okiem… ale to jest temat da dość długą debatę.
Ostatnimi słowami przepraszam za tak długą nie obecność w najbliższych postach postaram się dać recenzje mojego nowego nabytku na wakacje… i kilku paczek z Aliexpress.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 

REKLAMA

SpisBlog

RAKLAMA

Katalog-blogow.pl

REKLAMA

 
Blogger Templates